środa, 27 kwietnia 2016

O czym marzy ciężarna?

Poród zbliża się wielkimi krokami... Walizka spakowana. Nieuniknione już tuż, tuż, a tym czasem, co? Ciąża w tym okresie dokucza już najbardziej: obrzęki, zmęczenie, spowolnione ruchy i trud w zrobieniu czegokolwiek, co wymaga chociaż odrobiny wysiłku. Jednym słowem: masakra!
Ostatni miesiąc to czas, kiedy już chyba  każda ciężarna marzy o końcu ciąży oraz szczęśliwym i szybkim rozwiązaniu, ale nie tylko... Tych marzeń jest nieco więcej. O czym marzę ja? Przeczytajcie:






  • o założeniu butów i skarpetek bez sapania, stękania i marudzenia
  • o długiej, gorącej kąpieli w wannie pełnej piany
  • o "normalnej" depilacji, bez gimnastykowania się
  • o założeniu szpilek
  • o założeniu "normalnego" ubrania, nie ciążowych spodni i trzech tych samych bluzek na zmianę
  • o szybkim i sprawnym wejściu na trzecie piętro, nie sapiąc przy tym jak po przebiegnięciu maratonu
  • o przekręceniu się w nocy z boku na bok w "jednej chwili", a nie na trzy razy i oczywiście sapiąc i wzdychając (współczuję mojemu mężowi ;))
  • o "skoczeniu" szybko do sklepu - zejdź z trzeciego, przejdź ten kawałek żółwim tempem, bujając się jak pingwin, wróć tak samo i wejdź na trzecie z siatką w ręku - kiepska perspektywa, łatwiej : wyślij męża :)
  • o napiciu się piwa
  • o robieniu tego wszystkiego, co do tej pory - tylko w NORMALNYM tempie
i najważniejsze, o czym już z pewnością marzy każda jedna ciężarna:
  • O ZOBACZENIU SWOJEGO MALEŃSTWA :D

a Wy o czym marzyłyście bądź marzycie w tych ostatnich chwilach z przyjacielem - brzuszkiem?

Zobacz również:

1 komentarz:

  1. fajna lista:)
    Ja szczerze powiem, tak ładnie znosiłam ciążę, że gdybym nie miała brzucha to nawet bym się nie zorientowała, pracowałam do ostatniego dnia heh w piatek byłam ostatni dzień w pracy, a w niedziele urodziłam:) Porodu bardzo się bałam, ale czekałam tylko na to aby zobaczyć mojego skarba.:)

    Ale co do szpilek - to prawda:) teraz gdy moja córcia biega jak szalona tym bardziej niemogę ich założyć:(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń