Kilka dni temu odebraliśmy Nasz zestaw do pobrania i transportu krwi pępowinowej. Skorzystaliśmy z oferty Polskiego Banku Komórek Macierzystych, który jest chyba największym tego rodzaju bankiem. Przy wyborze kierowaliśmy się opiniami, ale nie tylko. PBKM posiada wiele certyfikatów i akredytacji, które potwierdzają jego jakość. Dodatkowym plusem dla nich jest fakt, że zaufało im już 120 000 Rodziców, co stanowi 85% Rodziców, którzy podjęli decyzję o bankowaniu komórek macierzystych z krwi pępowinowej przy porodzie.
Dlaczego zdecydowaliśmy się na bankowanie komórek z krwi? Odpowiedź jest bardzo prosta:
Bo kiedyś w przyszłości może uratować życie Naszemu dziecku... i to nie tylko temu, przy porodzie którego będą pobierane, ale również rodzeństwu i Nam.
W chwili obecnej są już wykorzystywane w leczeniu aż 80 chorób (głównie hematologicznych i onkologicznych), a przedstawiając Wam nieco więcej statystyk dodam, że do 2015 roku na całym świecie ponad 40 000 razy przeszczepiono komórki macierzyste z krwi pępowinowej ratując życie lub zdrowie. Nie będę się rozpisywała jakie choroby można leczyć, ponieważ pełną listę możecie znaleźć na stronie internetowej PBKM, jak i zapewne innych tego typu banków.
Chciałabym jednak zwrócić Waszą uwagę na tę możliwość. Być może Droga (przyszła) Mamo nie słyszałaś wcześniej o takim rozwiązaniu. Warto poczytać i zorientować się w temacie. Rzeczą oczywistą jest, że najlepiej, aby pobrane komórki nigdy nie musiały być wykorzystane, jednak czy nie warto być w jakimś stopniu zabezpieczonym?
Wielu z Nas Rodziców uważa to za "fajne, ale za drogie" - zastanówmy się jednak co tracimy, a co zyskujemy (dla czepialskich: mam tu na myśli rodziny, które mogą sobie na to pozwolić kosztem np. kilku wyjść do restauracji w miesiącu lub kilku nowych ubrań, zdaję sobie sprawę z tego, że są rodziny, które "ledwo dyszą" od pierwszego do pierwszego). Nie patrzcie też na to pod kątem "u mnie w rodzinie wszyscy są zdrowi", bo choroba może przyjść nagle i nieoczekiwanie. Nie będę Was tutaj oczywiście namawiać, bo nie mój w tym interes, jednak fajnie jak będziecie świadomi, że można :)
Jak to wszystko wygląda? Ja zadzwoniłam do konsultantki działającej w moim regionie i umówiłam się na spotkanie. Nie czekałam długo, bo udało mi się z nią spotkać w ten sam dzień, w którym wykonałam telefon :) Przedstawiła mi ona konkretne informacje, które chciałam uzyskać (nie pytałam o zbyt wiele, bo wcześniej dużo na ten temat przeczytałam sama). Do wyboru mamy cztery pakiety (w banku z którego ja skorzystałam, nie wiem jak to się dokładnie prezentuje w innych) : czerwony, błękitny, granatowy i złoty - są one opisane na stronie banku. My zdecydowaliśmy się na błękitny. Podpisaliśmy umowę i dostaliśmy pudełko zawierające zestaw do pobrania i transportu krwi pępowinowej, które muszę zabrać ze sobą do szpitala i przekazać personelowi, który wcześniej już został poinformowany przez PBKM. Po porodzie - w jak najszybszym czasie musimy wykonać telefon pod wskazany nr i poinformować bank o tym, że krew została pobrana, aby w jak najkrótszym czasie została przetransportowana. Następnie zostaje ona zbadana, czy nie doszło do jej zakażenia w trakcie pobierania i czy nadaje się do przechowywania. Wszystkie informacje dostajemy na maila bądź na telefon. Na koniec krew zostaje zdeponowana w banku i miejmy nadzieję, że nigdy nie będzie wykorzystana.
Na koniec dodam, że może być wykorzystana w każdym jednym szpitalu w Polsce, ale i nie tylko, ponieważ PBKM ma swoje oddziały poza granicami naszego kraju. Osoby zainteresowane tematem odsyłam na ich stronę internetową, gdzie znajdziecie wiele ciekawych i szczegółowych informacji.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz