No i przyszedł ten czas... Piękny a za razem tak trudny i ciężki dla kobiety. Z jednej strony radość, szczęście, ekscytacja, a z drugiej strach, niesamowity ból, zmęczenie...
Leżymy na porodówce, ja i mój brzuch -jeszcze brzuch... i już za pare godzin będziemy razem . Nareszcie razem, po 9 długich miesiącach, po ciężkich i stresujących chwilach. Po radościach, smutkach, obawach, znów radościach, po czym kolejnych obawach i tak w kółko przychodzi ten moment, kiedy wiem, że za chwilę przeżyję coś tak strasznego, co da mi tak ogromne szczęście...
Trzymajcie kciuki...
Trzymamy!!
OdpowiedzUsuńNapisz jak bd juz po...