Mówią, że drugi poród jest łatwiejszy. W moim przypadku się to sprawdziło, jednak był zupełnie inny od pierwszego. Pierwszą i podstawową różnicą było znieczulenie zewnątrzoponowe, którego przy pierwszym porodzie nie miałam. Teraz już wiem, że to był błąd, a błądzić rzeczą ludzką ☺ Dlatego Drogie Przyszłe Mamy, jeżeli zamierzacie rodzić bez znieczulenia, to przemyślcie to jeszcze raz. Rozważcie dobrze za I przeciw. A zwłaszcza przeciw, czy rzeczywiście jest słuszne. Przy pierwszym porodzie zrezygnowałam ze znieczulenia, bo bałam się kłucia w kręgosłup. Dodatkowo nasłuchałam się, że znieczulenie wydłuża poród, co jest kompletną bzdurą. Henia urodziłam w 10 minut!! Jeśli czytacie o znieczuleniu, czytajcie tylko artykuły specjalistów. W sieci znajdziecie mnóstwo mitów na ten temat - nie dajcie się zwieść. Ja się bałam znieczulenia, zamiast bać się bólu. Teraz już wiem jak duża jest różnica. ZOP nie niweluje całkowicie bólu, ale w dużym stopniu go łagodzi (w pierwszym etapie) i pozwala odpocząć i nabrać sił przed bólami partymi (drugi etap). Jednym zdaniem - znieczulenie zmieniło całkowicie moje podejście do porodu.
niedziela, 22 maja 2016
Poród a poród... to dwa różne przeżycia. ZOP
Henio urodzony. Od dwóch tygodni jesteśmy już w domu i nawet udało Nam się już oswoić z nową sytuacją ☺ Zuzanna przyjęła braciszka bardzo dobrze i dba o to, żeby przyzwyczaił się do hałasu i jej krzyków. A maluszek jak to noworodek, ma jej krzyki gdzieś i śpi sobie smacznie przez większość dnia.
Mówią, że drugi poród jest łatwiejszy. W moim przypadku się to sprawdziło, jednak był zupełnie inny od pierwszego. Pierwszą i podstawową różnicą było znieczulenie zewnątrzoponowe, którego przy pierwszym porodzie nie miałam. Teraz już wiem, że to był błąd, a błądzić rzeczą ludzką ☺ Dlatego Drogie Przyszłe Mamy, jeżeli zamierzacie rodzić bez znieczulenia, to przemyślcie to jeszcze raz. Rozważcie dobrze za I przeciw. A zwłaszcza przeciw, czy rzeczywiście jest słuszne. Przy pierwszym porodzie zrezygnowałam ze znieczulenia, bo bałam się kłucia w kręgosłup. Dodatkowo nasłuchałam się, że znieczulenie wydłuża poród, co jest kompletną bzdurą. Henia urodziłam w 10 minut!! Jeśli czytacie o znieczuleniu, czytajcie tylko artykuły specjalistów. W sieci znajdziecie mnóstwo mitów na ten temat - nie dajcie się zwieść. Ja się bałam znieczulenia, zamiast bać się bólu. Teraz już wiem jak duża jest różnica. ZOP nie niweluje całkowicie bólu, ale w dużym stopniu go łagodzi (w pierwszym etapie) i pozwala odpocząć i nabrać sił przed bólami partymi (drugi etap). Jednym zdaniem - znieczulenie zmieniło całkowicie moje podejście do porodu.
Mówią, że drugi poród jest łatwiejszy. W moim przypadku się to sprawdziło, jednak był zupełnie inny od pierwszego. Pierwszą i podstawową różnicą było znieczulenie zewnątrzoponowe, którego przy pierwszym porodzie nie miałam. Teraz już wiem, że to był błąd, a błądzić rzeczą ludzką ☺ Dlatego Drogie Przyszłe Mamy, jeżeli zamierzacie rodzić bez znieczulenia, to przemyślcie to jeszcze raz. Rozważcie dobrze za I przeciw. A zwłaszcza przeciw, czy rzeczywiście jest słuszne. Przy pierwszym porodzie zrezygnowałam ze znieczulenia, bo bałam się kłucia w kręgosłup. Dodatkowo nasłuchałam się, że znieczulenie wydłuża poród, co jest kompletną bzdurą. Henia urodziłam w 10 minut!! Jeśli czytacie o znieczuleniu, czytajcie tylko artykuły specjalistów. W sieci znajdziecie mnóstwo mitów na ten temat - nie dajcie się zwieść. Ja się bałam znieczulenia, zamiast bać się bólu. Teraz już wiem jak duża jest różnica. ZOP nie niweluje całkowicie bólu, ale w dużym stopniu go łagodzi (w pierwszym etapie) i pozwala odpocząć i nabrać sił przed bólami partymi (drugi etap). Jednym zdaniem - znieczulenie zmieniło całkowicie moje podejście do porodu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Oj tak. Na pewno znieczulenie pomogło.
OdpowiedzUsuńGratulujemy kochani ;*;*;*
I co u was słychać? Ściskamy
OdpowiedzUsuńTrochę brakowało mi czasu przez ostatni miesiąc, ale myślę, że teraz już nadrobię nieobecność☺ zdecydowanie jednak stwierdzam, że doba się skurczyła... wstaje rano i ani się obejrze, a już trzeba dzieci kłaść spać...
UsuńI co u was słychać? Ściskamy
OdpowiedzUsuńJa również strasznie się bałam tego znieczulenia, dlatego rodziłam bez, nie mogę narzekać bo wszystko trwało 2 godziny tzn, a sam poród z takimi prawdziwymi mocnymi bólami ok 40 min. :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCzasowo podobnie jak mój pierwszy poród, a ile ważyło dzieciątko?
UsuńRodziłam dwa razy, dwa razy bez znieczulenia. Pierwszy poród bardzo bolesny, drugi dużo mniej. Według mnie to kwestia już "wyćwiczenia" kluczowych miejsc i nastawienia kobiety. Wszystkiego dobrego :)
OdpowiedzUsuńczekamy :)
UsuńPrzy pierwszym porodzie nie czułam bólu, ponieważ dostałam podwójną dawkę znieczulenia, więc można powiedzieć ,że odleciałam. Śmieszyło mnie, że mam strasznie ciężkie nogi i nie dam rady ich podnieść. A jak rodziłam to patrzyłam na wykres, jak kreska szła do góry to parłam. Przy drugim porodzie miałam bardzo mało wód płodowych i nie wzięłam podwójnej tylko standardowo jedną dawkę znieczulenia, myślałam że umrę. Radzę każdemu brać znieczulenie i nie zgrywać bohaterki.
OdpowiedzUsuń